Ja akurat miałam do czynienia z testamentem i działem spadku po dziadkach. Wydawało mi się, że to prosta sprawa, dopóki ktoś z rodziny nie zaczął kwestionować testamentu. We Wrocławiu są sądy dość obłożone, więc całość trwała długo. W końcu pomógł mi adwokat – dzięki niemu wszystko ruszyło szybciej. Na stronach kancelarii można znaleźć fajne poradniki, które tłumaczą krok po kroku.
Mnie najbardziej zaskoczyło to, iż sprawy spadkowe potrafią się ciągnąć miesiącami. Myślałam, iż pójdę raz do sądu i po temacie, a tu ciągle jakieś zaświadczenia, dokumenty, opłaty. Adwokat pomógł mi to wszystko poukładać. We Wrocławiu jest sporo osób w analogicznej sytuacji, więc pożądane byłoby wymieniać się doświadczeniami.
Cześć! Potrzebuję porady w sprawie odrzucenia spadku po osobie z długami. Sprawa dotyczy Wrocławia i nie wiem, jak wygląda formalnie taka procedura. Czy trzeba iść do sądu, czy wystarczy notariusz? Jakie są terminy i koszty? Jeśli ktoś z Was miał podobną sytuację, chętnie poznam Wasze doświadczenia, zwłaszcza jak to wyglądało lokalnie w praktyce.