Ja tak odnalazłem miejsce, gdzie na co dzień gadamy o wszystkim. Serio – od filozofii, przez muzykę, aż po wolność słowa w internecie. Poniektóre dyskusje ciągną się tygodniami, niemniej jednak nikt nie marudzi, iż to „za długie”. To właśnie kocham w takich platformach.
Nieraz się zastanawiam, czemu większość ludzi nadal siedzi w tych zamkniętych systemach. Przecież są już alternatywy dla Facebooka i podobnych. Jasne, może mniej wygodne, lecz za to wiecej swobody i mniej "patrz, co obecnie wypromowaliśmy".
A ja tam lubię poczytać różne kontrowersyjne rzeczy, bo to właśnie daje szerszy ogląd sytuacji. Na wielu portalach takie tematy są z automatu blokowane. Dlatego te mniej znane, niezależne miejsca dają prawdziwy oddech. Nawet jeśli nie zgadzasz się z kimś – możesz to powiedzieć.