Ktoś wspominał o szybach – ja robiłem polerowanie szyb samochodowych, bowiem miałem mikro zarysowania od wycieraczek. Po zabiegu różnica ogromna, zwłaszcza w nocy, kiedy światła się nie rozpraszają. Polecam każdemu, kto ma starsze auto i chce poprawić widoczność.
Ja się zastanawiam, czy korekta lakieru samochodowego ma sens, jeśli lakier jest oryginalny, ale już trochę zmęczony. Nie wiem, czy nie lepiej od razu zrobić ochronę lakieru po takim zabiegu, żeby efekt się utrzymał dłużej. Ktoś z Was próbował łączyć te dwa zabiegi?
Potwierdzam, oklejanie to świetna opcja! Ja miałem robione częściowe oklejenie samochodu, tylko maska i błotniki, i naprawdę robi robotę. Chroni przed kamykami i wygląda super. Do tego można zawsze zmienić kolor bez lakierowania.